|
Caly czas nieprzerwanie, calujac Ja, schodzilem coraz nizej, szyja, piekne obwisle cycki ze sterczacymi sutkami (przypominaly slodkie rodzynki - wiec nie zalowalem z zebami), nastepnie jej brzuszek, pepuszek, az w koncu kleknawszy przed nia zaczalem liza碿 jej wygolona cipe.
Och, jak byla cudowna! Jezykiem na pewno zwiedzilem cala kuciape, nie zapominajac o zadnym szczeg髄e. A kobieta rozlozyla nogi jak najszerzej (jedna podniosla na obrzeze wanny) a takze oparta o 磗ciane, glo磗no jeczala! Poczulem niespodzianie jak szparka wypelnia sie Jej sokiem, jaki zaczalem spija碿 - byl taki slodki, a jednocze磗nie wstrzasnal Nia dreszcz ekstazy!
Gdy sko磏czylem odwiedza碿 ten jej Cudowny przybytek milo磗ci, podniosla mnie z kolan, i sama zaczela zwiedza碿 me cialo, wla磗nie namydlajac moje genitalia gabka. Gdy gryzla me sutki, nie moglem sie opanowa碿 i r體niez zaczalem jecze碿.
Gdy natrafila na mojego kutaska, sterczacego niby pal, odrzucila gabke i r體niez zaczela mi go trzepa碿. Och, nie moglem juz wytrzyma碿, powiedzialem Jej ze za chwile wytrysne, tymczasem kobieta dlatego przerwala te pieszczote i polala go zimna woda. Ochlonalem. Przeszlo mi.
Ale pani wowczas 磗ciagnela sk髍ke i wziela go do Swoich ust, zaczela pie磗ci碿 go jezykiem. Szybko wr骳ily mi sily, w miare jak coraz szybciej mnie pie磗cila, zaczal zbiera碿 sie do wytrysku... W rzeczy samej i nie wytrzymalem... Strzelilem calym ladunkiem... Zaczela polyka碿 sperme, a to co nie zmie磗cilo sie w jej buzi, pocieklo na Jej cycuszki. Kiedy wylizala czlonka do czysta, resztke spermy rozprowadzila po buforach jakby to byl krem.
|
|